Dzień jak codzień wracałam ze szkoły do domu i słuchałam muzyki. Nie wiedziałam co zaraz usłyszę. Byłam na klatce i otworzyłam drzwi wchodząc do domu. Weszłam do swojego pokoju rzucając swoją torbę pod biurko i głośno weschnełam wychodząc z pokoju i kierowałam się do pokoju Madison. To co zobaczyłam bardzo mnie przeraziło gdyż moja przyjaciółka leżała na łóżku i płakała w poduszkę.
-Madi, Co się stało?!-krzyknełam a ona tylko spojrzała na mnie
-Iggy, ja..ja....ja....-nie skończyła bo znowu zaczeła płakać
-Madi, nie płacz i powiedz mi co się stało!-krzyknełam i otarłam jej łzy
-Iggy! Ja jestem chora! Śmiertelnie chora i potrzebuje 3 miliony na operację! Nie poradzę sobie, ja umrę! Iggy, umrę!- Krzyczała przez łzy
-Co?! Madi, nie płacz poradzimy sobie. Masz mnie. -powiedziałam łagodnie chodź w środku drżałam
-Na dodatek Marley mnie rzucił bo uznał że znajdzie sobie zdrową dziewczynę bo go jeszcze zarażę- powiedziała przytulając mnie.
-Czekaj tu! I nie rób nic głupiego!- krzyknełam i wbiegłam do swojego pokoju łapiąc moją małą torebkę. Pobiegłam do warsztatu Marleya.
-Ty idioto!-powiedziałam widząc go z inną laską na kolanach.
-O co Ci chodzi!-powiedział lecz dobrze wiedział lecz dobrze wie dlaczego tu przyszłam
-O co jej chodzi kochanie!?-krzykneła blondynka która przed chwilą siedziała mu na kolanach
-Nie wiem nie znam jej!-krzykną a ja podbiegłam do niego i zadałam mu siarczystego policzka przez którego się przewrócił.
-Ty dziwko jebana! Jeśli chodzi Ci o tą sukę Madison to nie mamy o czym gadać Iggy-powiedział a ja nie wytrzymałam i wyjełam z mojej małej torebki scyzoryk i przyłożyłam mu go do gardła.
-Odszczekaj to chuju!-powiedziałam i uśmiechnełam się do niego łobuzersko
-Nigdy!-powiedział
-Twój pech!-powiedziałam zadając mu cios moją pieścią w jego spocone jaja.
-Ałaaa kurwa boli!!!!!!!!!!-Krzyknął a ja rzekłam
-Odszczekasz to!-powiedziałam robiąc się coraz bardziej zła.
-Dobra ale zostaw mnie.-powiedział po czym spojrzał na mnie błagalnym wzrokiem.
-I nie waż się nawet jej wyzwać albo coś jej powiedzieć bo cię znajdę i zabiję szmato-powiedziałam podnosząc się i otrzepując się z trawy.
-Ty skurwysynie! Nie chcę cię znać!-powiedziała tajemnicza blondi po czym kopneła go w jaja i poszła.
Wróciłam do domu i skierowałam się do pokoju Madi, spała na łóżku. Podeszłam do niej i pocałowałam ją w czoło.
-Zawsze będę z tobą skarbie-powiedziałam i wyszłam z pokoju. Było już późno więc położyłam się na łóżku i zasnełam.
Obudziłam się około 6:30, wyszłam z łóżka i poszłam pod prysznic. Weszłam do pokoju i wyciąnełam białą koszulkę z napisem ,,Frendship above all'' którą dostałam od Madi. Szary sweterek, szare leginsy i czarne vansy. Związałam włosy w koka, wziełam kilka książek i włożyłam je do torby. Wyszłam z domu i kierowałam się do szkoły. Obok sklepu z butami poczułam czyjeś ręce na moich biodrach. Odruchowo się odwróciłam.
-Hej, jestem Justin chodź ze mną muszę ci coś pokazać.-powiedział uśmiechając się
-Mam szkołe i muszę iść.-powiedziałam wyrywając się
-Powiedziałem coś!!!-zaczął krzyczeć i złapał moją rękę. Nie zdążyłam zaeragować gdy on wbił mi wstrzykawkę w rękę. Poczułam jak odpławać a on wziął mnie na ręce
Gdy się obudziłam byłam w jakimś ciemnym pomieszczeniu w którym był tylko obskurny materac na którym leżałam.
-O księżniczka się obudziła. Podoba się?-powiedział chłopak który przedstawiał się jako Justin.
-Czego ode mnie chcesz!-powiedziałam
-Przyzwyczaj się bo to twój nowy dom Iggy.
Super! Możesz mnei informować na tt? @ala_suszek :)
OdpowiedzUsuńJasne :)
OdpowiedzUsuńMasz talent ! Czekam na next :)
OdpowiedzUsuńP.s możesz mnie też informować na tt ? @Believe699
Z góry dzięki :*
Zakakochalam sie mozesz mnie informowac na tt ? @karpix123
OdpowiedzUsuń